W czasie panującej pandemii i wielu niewiadomych czekających w przyszłości, świat biznesu różnie reaguje na wstrząs jaki dotyka gospodarkę światową, ale również na potrzebę izolacji i przemodelowania relacji społecznych.

W przypadku wielu znanych marek, zarówno ogólnoświatowych jak i polskich, jednym z pierwszych trendów nawiązujących do kryzysu jest modyfikacja logo. Tak więc obserwujemy odsuwanie od siebie liter (np. Coca-Cola) lub innych elementów identyfikacji (np. charakterystyczne dwie postaci z identyfikacji Żywca, kółka Audi), usuwanie postaci z logo (np. projekty agencji Klüg z usuniętymi brand heroes) lub całkiem nowe projekty znaków – wszystko to symbolicznie zachęcające ludzi, by potraktowali potrzebę izolacji poważnie i zachowali „social distancing”.
 


Jak często w takich przypadkach bywa, wachlarz reakcji na takie działania jest szeroki. Jedni zachwycają się pomysłowością stosowanych zabiegów, które wykorzystując jedynie kilka prostych zabiegów potrafią zmienić logo w coś na kształt niemalże kampanii społecznej. Nie można tutaj odmówić markom (lub agencjom je obsługującym) kreatywności i szybkości reakcji. Z drugiej strony w kierunku wielkich firm padają zarzuty o brak realnych działań w zwalczaniu pandemii, np. w ochronie zdrowia swoich pracowników. W takim przypadku stosowanie marketingowych zabiegów wskazywane jest jako wykorzystywanie sytuacji do podreperowania wizerunku firmy.

Nieco inną drogą poszedł odzieżowy gigant Nike. By przyłączyć się do akcji, zamiast zabawy znakiem, wybrał kampanię opartą o tekst sprytnie zachęcający do pozostania w domu.

Wiele komentarzy wzbudziły również działania Coca-Coli, która początkowo umieściła na Times Square billboard z rozstrzelonymi literami w logo, ale później… ogłosiła zupełne zaprzestanie działań marketingowych do odwołania, przekazując jednocześnie 120 milionów dolarów na pomoc w walce z pandemią. Trzeba przyznać, że odróżniła się tym na tle innych międzynarodowych korporacji. I tutaj również wywołała bardzo różne reakcje i komentarze.
Sytuacja, w której wszyscy się znaleźliśmy, wpływa na wszystko, nic więc dziwnego, że szybko znalazła odzwierciedlenie w świecie marketingu i brandingu. Pod tym względem ciekawe będzie obserwowanie dalszego rozwoju komunikacji marek dostosowanej do najnowszych wydarzeń.